top of page

AI vs sport. Dlaczego w świecie AI będziemy biegać i grać w sporty zespołowe częściej niż kiedykolwiek?

W 2026 roku spora cześć mojej pracy to „rozmowa” z algorytmami.

Optymalizacja promptów, analizowanie trendów, które dzieją się niemal bez udziału człowieka. AI jest genialna, szybka i… przerażająco sterylna.


Kiedy zamykam laptopa, czuję specyficzny rodzaj cyfrowego zmęczenia. To ten moment, w którym głowa jest przebodźcowana, a ciało – zupełnie nieobecne.


Potem ide na trening kalisteniki. Wchodzę do salki. I nagle świat się zmienia.

Nie ma powiadomień, nie ma „prawdopodobieństwa konwersji”, nie ma optymalizacji.

Jestem ja, trener i inni uczestnicy zajęć, są uśmiech, jest pot i godzina intensywnego trningu ciała. Jeszcze bardziej widać tę zależność w sportach gdzie na boisku, korcie spotykamy się z "Naszymi rywalami".


Mam coraz silniejsze przekonanie, że sport amatorski przestaje być tylko „dbaniem o formę”. Staje się naszą polisą na zachowanie autentyczności. Naszych ciał AI nam (jeszcze) nie zabierze, a to oznacza, że fizyczność staje się ostatnią granicą tego, co prawdziwie ludzkie.


ludzie z medalami uśmiechają się
endorfiny po biegu trzymają :)

AI vs automatyzacja pracy


Zanim o sporcie, warto spojrzeć na świeży raport (od Anthropic), który zawiera dane na temat wykorzystania AI do codziennej pracy oraz zawodów "zagrożonych".


Raport Anthropic „Labor market impacts of AI: A new measure and early evidence” przedstawia pierwsze, empiryczne oszacowania wpływów sztucznej inteligencji (w szczególności modeli językowych, LLM) na rynek pracy w USA. Autorzy rozwijają nowy wskaźnik narażenia zawodów na automatyzację przez AI – tzw. „observed exposure” – łączący teoretyczne możliwości LLM z rzeczywistym wykorzystaniem tych technologii w pracy.


Najciekawsze dane i wnioski z raportu:


Charakterystyka najbardziej narażonych zawodów: Najwyższe poziomy „observed exposure” występują m.in. w zawodach programistów komputerowych, pracowników obsługi klienta i "klawiaturzystów" danych. W najniższym kwartylu znajdują się m.in. kucharze, mechanicy motocykli, kelnerzy czy sprzątacze – zawody o niewielkim lub zerowym wykorzystaniu LLM w pracy.


Wpływy na młodych pracowników (22–25 lat): Wbrew głośniejszym komentarzom o „masowych zwolnieniach białych kołnierzy”, raport nie znajduje skokowego wzrostu bezrobotności wśród młodych. Jednak istnieje pewna sugestia spowolnienia zatrudnienia w narażonych zawodach: młodzi są częściej zatrudniani w mniej narażonych zawodach, a wskaźnik „job finding rate” dla wysokiego narażenia spadł o ok. 14% pojawieniu się ChatGPT (choć efekt jest dopiero na granicy istotności statystycznej).


Wniosek: Zawody "fizyczne" będą w przyszłości nadal realizowane przez ludzi.



Proof of Life: Dlaczego potu nie da się podrobić?


W biznesie żyjemy w erze Synthetic Media.

Obraz, głos, a nawet emocje wideo mogą być dziś wygenerowane tak doskonale, że nasz mózg przestaje odróżniać prawdę od symulacji. W takim świecie wartość tego, co można łatwo powielić, drastycznie spada. Co zatem zyskuje na wartości? To, co jest unikalne, trudne do zdobycia i wymaga fizycznej obecności.


Sport to dla mnie „Proof of Life” (Dowód na życie). To wartość, która łączy moją potrzebę autentyczności z troską o konsekwencje własnych działań. Algorytm może wygenerować zdjęcie ultra-maratończyka. Nie da się jednak „wygenerować” ukończenia meczu w pełnym słońcu. Pot, zmęczenie i endorfiny są niemożliwe do podrobienia przez kod.


W świecie pełnym sztucznych treści, sport i budowane w ten sposób relacje, dają mi rzadką okazję, by doświadczać życia w unikalny, fizyczny sposób.


100% atencji: Relacje bez filtrów i telefonów


Największą rewolucją, jaką widzę w sportach zespołowych – koszykówka, siatkówka, padel, tenis czy squash – nie jest sama technika gry, ale to, co dzieje się między setami. To powrót do relacji i bliskości w ich najczystszej formie.


Kiedy umawiasz się z kimś na mecz, zawierasz kontrakt na 60 lub 90 minut pełnej obecności. Telefon ląduje w torbie. Przez ten czas nie ma Cię w sieci. Jesteś „tu i teraz”. To jedno z niewielu miejsc, gdzie wciąż praktykujemy 100% atencji dla drugiego człowieka. Ta wspólna przestrzeń buduje więzi z ludźmi, których kochasz, lubisz i szanujesz, dając poczucie wsparcia i sensu.


W sporcie grupowym czy deblowym musisz wykazać się szacunkiem – zarówno dla siebie, jak i dla partnera – uznając, że każda perspektywa jest ważna. Rozmowy face-to-face, które toczymy podczas gry/przerwy, są pozbawione algorytmicznego filtrowania. Są szczere, czasem surowe, zawsze prawdziwe. To właśnie te momenty wspierają nasze relacje i sposób, w jaki budujemy trwałe więzi.


High-Touch jako nowy luksus w świecie High-Tech


Żyjemy w paradoksie: im więcej mamy technologii, tym bardziej pragniemy „brudu” rzeczywistości. Popularność sportów, w których można się zmęczyć, ubrudzić i fizycznie poczuć opór materii, to reakcja obronna na sterylność ekranów.


Dla lidera sport to także lekcja odpowiedzialności. To poczucie zobowiązania wobec swoich decyzji na boisku i osób, które Ci ufają (np. partnera w deblu). To tutaj uczymy się, jak nasze działania wpływają na innych i czy potrafimy okazać empatię nawet w ferworze walki.


Dodatkowo, sport to dla mnie forma „przygody i ryzyka”. Ekscytacja nowym wyzwaniem, odważne podejmowanie decyzji w ułamku sekundy – to wszystko daje mi poczucie życia „pełnią”. W świecie bezpiecznych algorytmów, kontrolowane ryzyko na boisku/korcie jest niesamowicie odświeżające.


Co mi dał wczorajszy trening?


Po treningu staram się wracać do kilku pytań, które pomagają mi utrzymać ten rytuał w sposób systematyczny. Nie muszę odpowiadać na wszystkie, wybieram te, które pasują do mojego nastroju:


  1. Czy dzisiaj zrobiłem coś, co jest zgodne z moimi wartościami i przybliżyło mnie do życia, jakie chcę prowadzić?

  2. Czy świadomie zatrzymałem się, by docenić chwilę „tu i teraz”?

  3. Jakie emocje dominowały dzisiaj podczas wysiłku? Czy te emocje wspierały mnie w działaniu?

  4. Czy udało mi się znaleźć równowagę między intensywnym działaniem a regenerującym odpoczynkiem?


Podsumowanie: AI vs sport, może powrót do korzeni


Jako marketer wiem, że przyszłość brandingu to nie tylko piksele, ale realne doświadczenia. Jako człowiek wiem, że sport to moja polisa na zachowanie zdrowia psychicznego i autentyczności w świecie, który staje się coraz bardziej „udawany”.


Sport w erze AI to coś więcej niż kalorie. To manifestacja naszej woli, to przestrzeń na błąd, na pot, na śmiech i na 100% uwagi dla drugiego człowieka. To nasze „dlaczego”, które pozwala nam lepiej zrozumieć własne motywacje.


Więc następnym razem, gdy poczujesz, że technologia zaczyna Cię przytłaczać, zrób najprostszą rzecz na świecie. Zadzwoń do kogoś, z kim lubisz spędzać czas, weź piłkę, rakietę i idźcie pograć. Bez telefonów. Tylko Wy!


4 pytania do Ciebie (uruchamiających autorefleksję):

  1. Kiedy ostatni raz czułeś, że Twoje ciało i umysł są w 100% zsynchronizowane, bez żadnego cyfrowego pośrednika?

  2. Czy w Twoim kalendarzu jest przestrzeń na „trzecie miejsce” – aktywność, w której hierarchia zawodowa przestaje mieć znaczenie?

  3. Jak Twoje ulubione dyscypliny sportowe odzwierciedlają Twoją osobistą hierarchię wartości?

  4. Gdybyś miał jutro spróbować czegoś zupełnie nowego, co pobudziłoby Twoją ciekawość, co by to było?

Komentarze


Daniel Biegaj

Wsparcie na miarę

+48 602129230
daniel@biegaj.pl

Profesjonalne doradztwo w zakresie strategii biznesowych, marketingu i digitalizacji procesów dla firm. Wspieram  rozwój kompetencji menedżerskich, opracowanie strategii marketingowych i biznesowych, a także pomoc w tworzeniu strategicznych KPI. Sprawdź, jak mogę pomóc Twojej firmie w osiąganiu celów i budowaniu przewagi konkurencyjnej. Daniel BIegaj - konsulting biznesowy.

Współpraca | Napisz do mnie

bottom of page